Dlaczego sportowe kombi to dziś „złoty środek”
Przed domem stoi rodzinne kombi. Na fotelikach dwa foteliki ISOFIX, w bagażniku wózek, hulajnoga i torba z zakupami. A mimo to, gdy droga się zwolni, właściciel wrzuca tryb sport, redukuje bieg łopatką i kombi przyspiesza tak, jak jeszcze kilka lat temu robiły to tylko samochody z dużymi spoilerami i dwudrzwiowym nadwoziem. Ten obrazek przestaje być wyjątkiem.
Od coupe na weekend do kombi na co dzień
Jeszcze kilkanaście lat temu typowy entuzjasta szybkiej jazdy miał zwykle dwa auta: normalne auto rodzinne i „coś sportowego” na weekend. Coupé, roadster, lekki hot hatch. Rozsądek kazał wybierać sedana lub zwykłe kombi, serce ciągnęło do dwudrzwiowego auta z dużym silnikiem.
Dziś technika poszła tak do przodu, że wielu producentów oferuje sportowe kombi z mocnym silnikiem, które przyspieszeniem i prowadzeniem dorównuje dawnym sportowym modelom, a jednocześnie ma duży bagażnik, wygodę w trasie i wszystkie systemy bezpieczeństwa. Znika konieczność posiadania dwóch samochodów – jedno auto jest w stanie ogarnąć wszystko.
Kiedyś „rodzinne kombi” oznaczało miękkie zawieszenie, przeciętny silnik i brak emocji z jazdy. Dzisiaj topowe wersje kombi potrafią mieć po kilkaset koni mechanicznych, napęd na cztery koła i hamulce większe niż wiele starszych aut sportowych. To już nie jest tylko praktyczny wóz z mocnym silnikiem – to pełnoprawny samochód sportowy w praktycznym nadwoziu.
