Od Lizbony do Barcelony autem: plan roadtripu z drogami, które dają frajdę

0
99
Rate this post

Z tego wpisu dowiesz się:

Dlaczego trasa Lizbona–Barcelona to świetny pomysł na roadtrip

Mieszanka Atlantyku, gór i Morza Śródziemnego

Droga z Lizbony do Barcelony w wersji „dla kierowcy” łączy trzy zupełnie różne światy: surowe Atlantyckie wybrzeże Portugalii, kręte odcinki wśród gór i pagórków południowej Hiszpanii oraz śródziemnomorski klimat Katalonii. Zamiast jednego, monotonnego krajobrazu masz co parę godzin inny typ drogi, inny zapach w powietrzu i inne światło. Dla kogoś, kto lubi prowadzić, to ogromna różnica w porównaniu z autostradowymi korytarzami Europy Środkowej.

Już na pierwszym odcinku z Lizbony w stronę wybrzeża Alentejo czuć, że to trasa robiona „pod frajdę”, a nie „pod licznik kilometrów”. Niskie zabudowania, pofałdowany teren, eukaliptusy, co chwilę boczna droga, która kusi, żeby w nią skręcić. Im dalej na wschód, tym bardziej wjeżdża się w suchszy, bardziej „hiszpański” klimat, aż w końcu, bliżej Katalonii, wjeżdża się w typowe śródziemnomorskie drogi z piniami i widokiem na morze.

Transfer kontra przyjemność z jazdy

Najprostszy wariant „trasa Lizbona Barcelona autem” to w praktyce głównie autostrady przez Badajoz, Sewillę i Walencję. Da się to przejechać w dwa intensywne dni, z jednym noclegiem po środku. Tylko że wtedy widzi się głównie ekrany akustyczne i parkingi przy autostradach. Jeśli celem jest po prostu przedostać się z punktu A do B – w porządku. Ale jeśli roadtrip ma być celem samym w sobie, a nie tylko środkiem transportu, warto świadomie zrezygnować z tej „najszybszej” opcji.

Wariant „fajny” to dłuższa trasa, mniej autostrad, więcej dróg krajowych i regionalnych. Czasowo może to być 7–10 dni, ale różnica w jakości wrażeń jest kolosalna. Zamiast 1000+ kilometrów hałasu na AP-7 i A-2 dostajesz:

  • lokalne drogi w Alentejo z delikatnymi zakrętami i praktycznie pustym ruchem,
  • widokowe odcinki wybrzeża Algarve, jeśli zdecydujesz się „odbić” na południe,
  • górskie drogi w okolicach Rondy czy Sierra Nevada, gdzie jazda sama w sobie jest atrakcją.

Dla kogo jest ten roadtrip i jakim autem jechać

Trasa Lizbona–Barcelona w wersji z krętymi drogami jest dobra dla kogoś, kto:

  • ma już trochę doświadczenia za kierownicą – to nie musi być weteran, ale pierwszy dłuższy wyjazd lepiej zrobić prostszą trasą,
  • lubi prowadzić i nie przerażają go dzienne odcinki 250–350 km,
  • jest gotów na połączenie jazdy i zwiedzania – tu nie chodzi tylko o „pchanie” kilometrów, ale też o postoje w miasteczkach i punktach widokowych.

Auto nie musi być sportowe ani terenowe. W praktyce najlepiej sprawdza się:

  • kompakt lub klasa średnia o mocy pozwalającej swobodnie wyprzedzać na drogach jednojezdniowych,
  • sensowny prześwit – kilka bocznych dróg do punktów widokowych potrafi być dziurawych i szutrowych,
  • dobra klimatyzacja – szczególnie jeśli trafisz na Andaluzję w cieplejszym okresie.

Automat czy manual? To głównie kwestia preferencji. Manual da więcej